+48 600 600 188 metalex@opoczta.pl

Wtedy, gdy samochód po nocy spędzonej na mrozie nie chce odpalić, zakładamy, że winny jest akumulator. Czasami źródła problemu upatrujemy w niedomagających świecach żarowych. A co, jeśli te elementy są nowe i działają poprawnie? Być może doszło do zamarznięcia paliwa. Jak sobie z tym poradzić? I co robić, żeby sytuacja się nie powtórzyła?

Na początek wyjaśnijmy sobie parę kwestii. Po pierwsze, zamarzanie paliwa obserwuje się w samochodach z silnikami wysokoprężnymi. W wersjach benzynowych nie zamarza paliwo, tylko woda, która wytrąciła się w zbiorniku, co wywołuje podobne skutki. Benzyna ma bowiem temperaturę zamarzania -45 stopni Celsjusza.

Po drugie, olej napędowy w baku rzadko faktycznie zamarza, ale może się zmienić w gęstą zawiesinę. Zamarza w przewodach paliwowych albo w filtrze paliwa i to stanowi faktyczny problem.

Po trzecie, warto wiedzieć, że od 1 października do 15 listopada na stacjach paliw dostępne jest tak zwane paliwo przejściowe, którego temperatura zamarzania wynosi około -10 stopni Celsjusza, zaś po 15 listopada paliwo zimowe zachowujące właściwości w temperaturze do -20 stopni Celsjusza. To takie uproszczenie, bo nie każda stacja korzysta z oleju przejściowego – niektóre od razu oferują zimowy – ale chodzi o to, żeby pamiętać o wyjeżdżeniu letniego i zatankowaniu odpowiedniego paliwa zanim zaczną się przymrozki.

Co może sugerować, że doszło do zamarznięcia paliwa?

Jeśli paliwo w przewodach zamarznie albo na filtrze paliwowym osadzi się parafina, która została wytrącona wskutek niskiej temperatury, olej napędowy nie będzie dopływał do układu wtryskowego. W efekcie pojawią się trudności z odpaleniem silnika, jednostka może szarpać tuż po uruchomieniu, przygasać lub całkowicie gasnąć, a także przerywać w trakcie dynamicznego przyspieszania.

Co wówczas należy zrobić?

Jak się zachować, gdy paliwo zamarznie?

Przede wszystkim lepiej nie próbować odpalać samochodu kilkanaście razy. Ciągłe kręcenie rozrusznika może się przyczynić jedynie do rozładowania akumulatora, a nie do rozmarznięcia przewodów paliwowych.

Nie warto również dolewać zimowego oleju napędowego ani uszlachetniaczy, ponieważ one nie sprawdzają się w takiej sytuacji. Nie powinno się także polewać żadnych podzespołów ciepłą wodą, bo to co najwyżej doprowadzi do uszkodzenia instalacji elektrycznej.

Jedyny sposób to czekanie na odwilż. Oczywiście to żart. Można odholować samochód do ciepłego garażu i pozostawić go tam na kilkanaście godzi, aż paliwo rozmarznie. Można również zamontować nowy filtr paliwa. To zadziała, o ile faktycznie problem wynika wyłącznie z zapchania tego elementu.

Co zrobić, żeby zapobiegać zamarzaniu paliwa?

A jak zapobiegać zamarzaniu paliwa? Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest tankowanie dobrej jakości oleju napędowego. Wtedy, gdy zapowiadane są duże mrozy, można poszukać paliwa arktycznego, które zamarza w niższej temperaturze – około -32 stopni Celsjusza albo postarać się zaparkować samochód w zamkniętym garażu.

Dobrym sposobem na zmniejszenie ryzyka zamarznięcia oleju będzie także wykorzystanie zimowych dodatków przeznaczonych do jednostek wysokoprężnych, dbanie o wysoki poziom płynu w zbiorniku i regularna wymiana filtra paliwa.

Pin It on Pinterest

Share This