+48 600 600 188 metalex@opoczta.pl

Rdzewienie to problem dotyczący dosłownie wszystkich samochodów. Na jednych rdzawe plamy pojawiają się już po kilku latach użytkowania, a na drugich po dłuższym czasie. W których miejscach rdza występuje najczęściej? Jak sobie z nią radzić? Co robić, żeby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się korozji?

Rdzewieją zarówno drogie, luksusowe limuzyny, jak i tanie auta do jazdy miejskiej. W zasadzie nie istnieje marka, której samochody byłyby odporne na korozję. Dlaczego nie da się skutecznie zabezpieczyć elementów metalowych przed rdzą?

Na powstawanie ognisk korozji ma wpływ m.in. wilgoć zawarta w powietrzu. Gdy jest wilgotno, metal wchodzi w szybszą reakcję z tlenem, w efekcie której powstają tlenki metalu, czyli rdza. Żeby maksymalnie chronić części metalowe, producenci stosują wielowarstwowe powłoki lakiernicze, bo to najlepsza metoda zabezpieczenia samochodu.

Trzeba jednak pamiętać, że nawet niewielkie uszkodzenie takich powłok – mikropęknięcie albo mały odprysk spowodowany np. uderzeniem kamienia – odsłania metal i może prowadzić do powstawania rdzawych wykwitów.

Które elementy w aucie są najbardziej narażone na korozję?

Gdzie najczęściej powstają ogniska korozji?

Przede wszystkim dolne części drzwi, nadkola, progi, elementy zawieszenia i układu wydechowego, ale także stalowe felgi, poszycie podłogi oraz podłużnice podwozia. Czasami pierwsze ogniska rdzy zauważa się na dolnej części maski i klapy bagażnika, w okolicach uszczelek przy przedniej szybciej albo szyberdachu, a także punktowo na dachu samochodu.

Plamy mogą się pojawić na wszystkich częściach, które mają kontakt z śniegiem, błotem i solą drogową oraz na tych, które są narażone na powstawanie odprysków lakieru w wyniku uderzenia kamieni.

Uwaga – oprócz korozji powierzchniowej, czyli wyraźnie widocznych plam w rdzawym kolorze istnieje również korozja podpowierzchniowa. Ten drugi rodzaj objawia się powstawaniem charakterystycznych bąbli.

Co zrobić, gdy zauważy się rdzę?

Co można zrobić, gdy rdza już się pojawiła? Przede wszystkim warto działać jak najszybciej, bo korozja będzie postępować.

Żeby zlikwidować ognisko rdzy, trzeba je dokładnie oczyścić papierem ściernym – grubszym lub cieńszym w zależności od tego, jak głęboko występuje korozja. Ważne jest, żeby dokładnie usunąć całą rdzę, bo jeśli zostanie chociaż niewielki fragment, metal nadal będzie korodował.

Po oczyszczeniu blachy powierzchnię odtłuszcza się, a następnie nakłada na nią cienką warstwę szpachli. Po około 30 minutach, gdy szpachla wyschnie, należy ją wypolerować cienkim papierem ściernym.

Na koniec wybrany element trzeba pokryć lakierem. Żeby to zrobić, powinno się dobrze zabezpieczyć okolice miejsca lakierowanego przy pomocy taśmy malarskiej i ponownie je odtłuścić. W przypadku małych fragmentów najwygodniej użyć lakieru w spray’u.

Lakier należy dobrze wymieszać – to naprawdę bardzo ważne – i aplikować z odległości około 30 cm. Jeśli odległość pomiędzy puszką a malowanym fragmentem będzie za mała, na lakierze pojawi się efekt pomarańczowej skórki.

Zazwyczaj potrzebnych jest kilka warstw, które można nakładać na dwa sposoby – albo pierwsza warstwa, 10 minut przerwy i kolejna warstwa albo pierwsza warstwa, czekanie do całkowitego wyschnięcia i kolejna warstwa. Jeżeli postąpi się inaczej, rozpuszczalnik nie odparuje prawidłowo. Na koniec, gdy lakieru jest zbyt dużo, warto go spolerować pastą polerską.

Uwaga – opisywane rozwiązanie sprawdza się w przypadku małych i średnich ognisk rdzy. Jeśli jednak korozja przeżarła już element metalowy na wylot, najlepiej zdać się na pomoc mechanika.

Pin It on Pinterest

Share This