Apteczka, gaśnica, zapasowy komplet żarówek albo kamizelka odblaskowa – co trzeba zawsze wozić ze sobą w samochodzie? Jeśli chodzi o obowiązkowe wyposażenie, w Polsce jest ono bardzo ograniczone, ale już np. u naszych południowych sąsiadów wymagania są zdecydowanie większe. Czego nie może zabraknąć w aucie poruszającym się po krajowych drogach? A jak to wygląda na Słowacji, w Austrii, Niemczech albo na Węgrzech?
Za brak obowiązkowego wyposażenia samochodu podczas kontroli policyjnej można dostać mandat. To wydaje się dość oczywiste. W Polsce wymagania w stosunku do kierowców w tym zakresie są małe a kary niezbyt wysokie. Oczywiście w porównaniu do innych krajów Europy.
Co o wyposażeniu obowiązkowym mówią przepisy?
Co trzeba mieć w samochodzie, jeśli jeździ się po Polsce?
Niewiele. Zgodnie z przepisami samochód zarejestrowany w Polsce musi być wyposażony w trzy elementy: sprawną gaśnicę, trójkąt ostrzegawczy oraz tablice rejestracyjne. Najlepiej, żeby gaśnica była typu BC lub ABC i miała pojemność minimum 1 kg. Powinna być zalegalizowana, ale – ciekawostka – za brak legalizacji gaśnicy nie przewidziano żadnych kar.
Trójkąt musi dać się rozłożyć, a tablice nie mogą być zasłonięte, nieczytelne, nieprawidłowo zamontowane albo nieoświetlone.
Na tym tak naprawdę wymagania się kończą. Wielu kierowców dodatkowo wozi w samochodzie apteczkę i kamizelkę odblaskową. Dobrze je mieć ze sobą ze względów bezpieczeństwa, ale nie są to elementy obowiązkowe, więc nikt nie będzie sprawdzał ich obecności lub braku.
Jakie są kary za brak obowiązkowego wyposażenia samochodu?
Jaki mandat mogą nałożyć policjanci za brak wymaganego wyposażenia? W przypadku braku gaśnicy lub trójkąta ostrzegawczego od 20 do 500 zł. Co ważne, także utrudniony dostęp do gaśnicy może zostać ukarany karą pieniężną.
Jeśli chodzi o trójkąt, przewinieniem będzie również brak sygnalizowania lub niewłaściwe sygnalizowanie postoju pojazdu z powodu awarii lub wypadku – mandat od 150 do 300 zł – oraz brak oznakowania holowanego pojazdu – 150 zł.
Za nieczytelną, nieoświetloną, zasłoniętą albo nieprawidłowo zamontowaną tablicę rejestracyjną grozi kara w wysokości 100 zł, zaś za umieszczanie na tablicach elementów ograniczających ich czytelność – 500 zł.
Jak to wygląda w innych krajach europejskich?
Polskie przepisy są łagodne w zestawieniu z tymi obowiązującymi u naszych sąsiadów i nie tylko. Dla porównania, w Niemczech trzeba mieć apteczkę, trójkąt ostrzegawczy i kamizelkę odblaskową, na Węgrzech apteczkę pierwszej pomocy typu „B” z pełnym wyposażeniem i aktualnym terminem ważności, trójkąt ostrzegawczy oraz linkę holowniczą, zaś na Słowacji trójkąt ostrzegawczy, odzież odblaskową, koło zapasowe, lewarek, a także odpowiedni zestaw kluczy do demontażu kół.
Ciekawe wyposażenie obowiązkowe wprowadziła Chorwacja. Tam poza apteczką, trójkątem ostrzegawczym oraz kamizelką odblaskową należy przewozić komplet zapasowych żarówek.
Czy to znaczy, że gdy planuje się jazdę samochodem po Europie, trzeba mieć ze sobą wyposażenie obowiązujące w każdym kraju, przez który będzie się przejeżdżać? Nie. Państwa, które podpisały Konwencję wiedeńską, zgadzają się na to, żeby w pojeździe znajdowało się wyłącznie wyposażenie wymagane w kraju zarejestrowania samochodu.
Uwaga – przed wyjazdem warto sprawdzić, czy państwa, w których będzie się podróżować autem, podpisały Konwencję wiedeńską. W ten sposób można uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki w postaci mandatu np. za brak ważnej apteczki.
